"BAJKA NA ZUPEŁNIE INNE ŚWIĘTA"
autor: Artur de Amistad

Był Wielki Piątek. „Aaaaaau! ..... Zostaw! To moje! Nie ruszaj! To moje zabawki!” - wołała Madzia Mi do swojej młodszej siostry. „Dadidadidadada! Pu-pa! Ja-ja-ja! Nienienienieeeee! - odpowiedziała Dalja, która tuz przed Wielkanocą skończyła roczek. „Uuuu-u-oooo!O!” dodawała po chwili po czym obie, juz zgodnie, rozpoczynały spontaniczne ćwiczenia oddechowe wydając wibrujące, przenikliwe dźwięki posiadające energię zdolną poważnie i nieodwracalnie uszkodzić słuch.

Spróbowałem zachęcić dziewczynki do wspólnych zajęć ruchowych: „Kto mi pomoże barwić jajka?” - spytałem, mając nadzieję, że przebiję się przez uderzeniową falę dźwiękową wytworzoną przez dwa dziecięce gardła. „Jaaaaa!!!!” - odparła Madzia Mi. „Aaaaaaa!!! - zawtórowała jej Dalja. „Aaaaa!!!” - zawyła moja siwiejąca od decybeli głowa. „Ciszaa!!!” - wrzasnęła w końcu Mama. Nagle zrobiło się jakoś dziwnie. Zupełnie cicho! Jak nie u nas. Mogliśmy przystąpić do pracy.

„A skąd się wzięła pierwsza kura?” - zapytała Madzia Mi kiedy barwiliśmy jajka przy użyciu czerwonego barwnika. „Nooo ... pierwsza kura wykluła się z pierwszego jajka!” - odparłem łudząc się, że taka odpowiedź zaspokoi ciekawość mojej starszej córki. „No tak – to skąd sie wzięło pierwsze jajko? - drążyła uparcie Madzia Mi.

„Pierwsze jajko? Musiało być zniesione przez jeszcze starsza kurę.” - próbowałem uprościć temat ale Madzia Mi była czujna:

„A ta starsza kura wykluła się z jeszcze starszego jajka? Tatoo .. ja naprawdę chcę się dowiedzieć skąd się wzięła ta najstarsza kura!?”

„Hmm ... to właśnie próbuje wyjaśnić teoria Ewolucji” - tłumaczyłem przemądrzale.

„A kim byli Ewa i Lucjan? I co oni mają wspólnego z kurami, Tato? - zapytała ze zdziwieniem na twarzy moja córka.

Zapowiadała się długa dyskusja. Jajek do barwienia było sporo. Przygotowałem więc niebieski barwnik i tłumaczyłem dalej. „Teoria Ewolucji to taki sposób na wyjaśnienie skąd się wzięły na ziemi różne gatunki zwierząt” - wyjaśniłem

„To możesz wytłumaczyć mi tą Ewolucją skąd pochodzi najstarsza kura, Tato!” - powiedziała lekko zniecierpliwiona Madzia Mi. Zbierałem się właśnie do dalszych wyjaśnień, kiedy Dalja wyciągnęła do nas zabrudzone na niebiesko rączki. „Dadadado!” Oooo!..... O?” dodała zdziwiona. Zgrzytnąłem zębami i poleciałem z małą do łazienki testować trwałość barwienia dziecięcych rączek przy pomocy barwników używanych zwyczajowo do wielkanocnych jajek. Madzia Mi przyglądała się moim bezowocnym wysiłkom przywrócenia rączkom Dalji ich pierwotnej, naturalnej barwy.

„A dlaczego na Wielkanoc kolorujemy jajka?” - zapytała Madzia Mi.

„Hmmm... wydaje mi się, że jajko ma symbolizować życie – a przecież Wielkanoc to święto odradzającego się życia, zwycięstwa życia nad śmiercią.” - odparłem.

„No a po co kolory?”. Madzia Mi tak łatwo się nie poddawała.

„Kolory, kolory ...” - mruczałem pod nosem wycierając niebieskie chwilowo rączki naszej najmłodszej pociechy - „Kolory jajek mogą oznaczać rożne barwy życia. Raz jest nam w życiu wesoło, raz smutno, jednego dnia świeci słońce, a innym razem pada deszcz – dlatego pewnie barwimy wielkanocne jajka ...”.

„A nie można zostawić ich naturalnego koloru? Zobacz Tato – to jajko jest beżowe, to ma plamki i kremową skorupkę, a to jest zupełnie białe. To przecież tez są różne kolory. I Dalja miałaby czyste rączki .. - rozsądnie zauważyła Madzia Mi.

„No właśnie” - przyznałem - „czyż białe jajko nie jest równie piękne jak niebieskie?”

Dalja w odpowiedzi zrzuciła na ziemię kartonik z jajkami.

„Dadidadidadado!Oooo!Ooo!”


kwiecień 2006 [Gdynia], © Artur de Amistad

Kopiowanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie utworów zgromadzonych w serwisie Bajkowice.pl bez zgody ich autorów jest zabronione. (Podstawa prawna: Ustawa z dn. 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych) Wszelkie prawa do powyższego utworu są własnością jego autora.
























































 

 

O Bajkowicach | O dojrzewaniu bajek | Oryginalne bajki | O gospodarzach | Recenzje | Kontakt

 

 


© Plantacja Bajek, Bajkowice - Copyright by Artur de Amistad